piątek, 2 lutego 2007

Dochód Google przewyższył oczekiwania


Z najnowszych raportów firmy Google Inc. wynika, że dochód spółki uzyskany w czwartym kwartale 2006 roku, trzykrotnie przekroczył oczekiwania analityków.

Firma Google Inc. podała do publicznej wiadomości najnowsze raporty finansowe, z których wynika, że zysk spółki, uzyskany w czwartym kwartale ubiegłego roku trzykrotnie przekroczył przewidywaną przez analityków finansowych wartość. Dochód spółki wzrósł w czwartm kwartale 2006 roku do 3,21 mld USD, co stanowi 67 procent przyrostu w stosunku do tego samego okresu w roku 2005.

Notowania akcji spółki Google Inc. wzrosły z 1,22 USD w 2005 roku do 3,29 USD w roku 2006. Przewidywania analityków finansowych zakładały uzyskanie przez spółkę dochodu w wysokości 2,23 mld USD.

Masakra. Pewnie z tego wzial sie ich gest odnosnie nowych warunkow refferalowych w programie Adsense. Ale o tym napisze pozniej.

czwartek, 1 lutego 2007

Linki sponsorowane czy wyniki organiczne?

Cytując za Webinside.pl

"Agencja interaktywna Adv.pl uruchomiła statystyki badające skuteczność reklamy w wyszukiwarkach. Statystyki WEBLOCUS SearchStat mierzą wejścia na serwis z dowolnej wyszukiwarki, odrębnie z wyników naturalnego i płatnego ruchu, czyli z tzn. linków sponsorowanych.

Ponadto statystyki WEBLOCUS SearchStat umożliwiają usługę konwersji, czyli liczby akcji pochodzących z określonych wejść z wyszukiwarki. Dzięki temu dokładnie wiadomo, jaki procent wejść, a następnie konkretnych akcji (np. zakupów, wysłanych formularzy itp.) nastąpił z linków płatnych, a jaki z wyników naturalnych w wyszukiwarkach.

Narzędzie umożliwia także badanie zachowania internautów nie tylko w momencie wejścia internauty z wyszukiwarki na serwis, ale również np. w okresie 30 dni od tego momentu. Agencja sama określiła swój produkt jako "bezkonkurencyjny". Badanie miesięczne kosztuje od 250 do 300 zł."

Wszystko pięknie. Usługa naprawdę ciekawa (również dla pozycjonerów dlatego o niej piszę). Wielu klientów korzysta z promocji zarówno SEO jak I SEM i jest ciekawa jak obie metody przekładają się na sprzedaż. Pewnie wielu z nich rzuciłoby się na usługę Adv.pl gdyby nie fakt iż... Google Analytics udostepnia to już dawno i do tego za darmo. Jeśli się mylę - palnijcie mnie zimną łapą w policzek. W każdym razie produkt w takim razie jest faktycznie .. bezkonkurencyjny.

Pozycjonowanie a duże firmy

Zdarzyło mi się pozycjonowac dużą firmę. Jedną z największych w swojej branży w Polsce. Wybrali kilka haseł, kilka dorzuciłem im gratis, mieli w tym najtrudniejsze hasło (ale i przy okazji najefektywniejsze) jakie można było im wypozycjonowac. Łączna suma - nieduża (naprawdę. obecnie wyceniłbym to 2 albo i 3 razy wyżej). Współpraca przebiagała super, wszystkie pozycje wysokie. Do czasu. Zmienił się zarząd firmy, orzekli że po co im te pozycjonowanie i po okresie umowy złożyli wypowiedzenie. Powód? Taka firma jak ona nie musi się reklamować przez pozycjonowanie. Niby tak. Ale bez przesady. Coca Colą żeby ich markę każdy kojarzył to oni nie są, a jednak internet to coraz większy rynek. Za kilka lat powrócą - z tym że ceny będą dużo wyższe, a konkurencja kilka razy większa. I po co to? Dla tych paru złotych rocznie oszczędności? No ale nowy zarząd spełnił swoją rolę - zmienił to co robił poprzedni "zły" zarząd, wprowadził oszczędności... brawo. Tylko co z potencjalnymi klientami?

A ja... a ja zabrałem swoje zabawki, odlinkowałem stronę i czekam aż bedzie leciała coraz niżej. Oby jak najszybciej.
Tylko nasuwa mi się pytanie - czy jest sens rozmawiać o pozycjonowaniu z dużymi firmami? Chyba więcej tu problemów (ciężko dostać się do osoby decyzyjnej, użeranie się z asystentami asystenta którzy chcą się wykazać przed szefem i co chwila zgłaszają Ci że efekty pozycjonowania są za mało widoczne (w 3 dni po rozpoczęciu pozycjonowania), poczucie wyższości nad biednym pozycjonerem itp itd).

środa, 31 stycznia 2007

Certyfikowany pozycjoner?

IAB (inaczej Interactive Advertising Bureau Polska) zaskakuje ponownie (pamiętacie ich wspaniały kodeks SEO?? było śmiechu). Bynajmniej nie pozytywnie. Tym razem planują (rozważają? debatują?) wporwadzenie certyfikatu IAB dla firm SEO które stosują etyczne metody pozycjonowania.

No pięknie. Z dwóch powodów. Po pierwsze - jak może certyfikaty wydawać ktos kto o pozycjonowaniu nie ma nawet mglistego pojęcia i potrafi sypać tylko marketingowe frazesy? No ludzie...

Druga sprawa - co to znaczy etyczne SEO? Granica między pozycjonowaniem etycznym a nieetycznym jest bardzo delikatna, o ile wogóle istnieje. To co dla jednych jest dopuszczalne, dla innych już nie. Kto ustali te reguły? IAB? A kim oni są aby je ustalać? Reguły te ustala życie?

Były już kiedyś w polskiej branży SEO próby powołania organizacji która regulawałaby rynek pozycjonowania. Dotychczas się nie udało, ale może krok IAB będzie katalizatorem jakichś działań?

wtorek, 30 stycznia 2007

Podstawy optymalizacji stron

Optymalizacja stron - jest to dostosowanie treści i kodu strony internetowej, lub całego serwisu, pod określonym kątem. Optymalizację strony można podzielić na optymalizację kodu i optymalizację treści.

Kod strony optymalizujemy pod kątem:

  • prędkości wyświetlania się strony (objętości kodu).
  • zgodności ze standardami (prawidłowa walidacji w programach testujących).
  • wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe (metatagi, hierarchia nagłówków).


Treść strony optymalizujemy pod kątem:

  • używania przez osoby niepełnosprawne: odpowiednie ułożenie kolejności
  • wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe: odpowiednie zaznaczenie słów kluczowych i ustalenie hierarchii nagłówków
  • przystępności dla użytkownika: uwypuklenie elementów istotnych, rozróżnienie elementów odrębnych logicznie

Jak optymalizować strony internetowe?

Budowa i zawartość strony nie ma już obecnie aż tak decydującego znaczenia przy pozycjonowaniu stron jak to było dawniej. Niemniej warto pamiętać, że wyszukiwarki internetowe nadal zwracają uwagę na pewne czynniki.

W obszarze znaczników <HEAD></HEAD> są to:

Tytuł strony:

<title>Przykuwajacy wzrok tytuł strony</title>

Tytuł strony jest jednym z ważniejszych elementów dla pozycjonowania strony i słowa w nim zawarte mają wciąż dość duże znaczenie. Tytuł jest widoczny w wyszukiwarce jako link prowadzący do naszej strony, dlatego powinien być interesujący by przyciągnąć uwagę użytkowników przeglądających wyniki.

Tytuł powinien być krótki - najlepiej do 60 znaków razem ze spacjami, tzn. 5 - 6 wyrazów. Słowa kluczowe powinny zostać umieszczone na samym początku tytułu. Lepiej nie powtarzać w tytule słów kluczowych, ponieważ niektóre wyszukiwarki mogą uznać to za spam, a użytkownicy za mało interesujący odnośnik. Nie powinno się także używać słów, których nie ma w treści.

Meta Tag Description:

<meta name="description" content="Ciekawy opis strony z zawartymi słowami kluczowymi (takze tymi występującymi w tytule), który zachęca do odwiedzenia.">

Opis strony ma także jeszcze niewielkie znaczenie w niektórych wyszukiwarkach. W opisie również należy umieść słowa kluczowe na początku. Jednak nie wolno powtarzać ich zbyt często (optymalna ilość powtórzeń w zależności od wyszukiwarki, to 2 - 3 razy, powyżej wyszukiwarka może to uznać za spam. Ewentualne powtórzenia koniecznie powinno oddzielić się innymi wyrazami.

Preferowana długość opisu to 150 znaków (łącznie ze spacjami), choć większość wyszukiwarek bierze pod uwagę ich znacznie więcej (do 256 znaków).

Więcej znajdziesz tutaj.

Koniec z Google bombami

Brzmi groźnie ale wbrew pozorom Google bomb nigdzie nie podsadza, ani nie zajmuje się terroryzem. Chodzi o popularne wśród pozycjonerów Google Bombs, którymi od czasu do czasu branża SEO zwraca na siebie (i nie tylko) uwagę świata. Doskonałym przykładem Google Bombs była na przykład fraza "kretyn" która wpisana w wyszukiwarce Google na pierwszym miejscu zwracała stronę Leppera. Więcej o Google Bombs przeczytacie na tej stronie.

Wracając jednak do sedna - od kilku dni Google Bombs nie działają. Powodem jest zmiana algorytmu Google (więcej tutaj) która uniemożliwia takie działania pozycjonerów. Sprawdziłem kilka najpopularniejszych polskich google bombs (kretyn, ptasia grypa) i angielskich (miserable failure) i faktycznie - nie działają. Jednak ... aż tak różowo nie jest. Działa ciągle np bombka "pedał" (sprawdzcie do kogo prowadzi). Widać jednak że albo algorytm ma niedociągnięcia, albo nie jest w pełni automatyczny. No i pojawia się również pytanie - czy zmiana ta wpłynie na klasyczne pozycjonowanie. Okaże się już niedługo.

poniedziałek, 29 stycznia 2007

Początki pozycjonowania, czyli jak to się zaczęło

Pozycjonowanie są to działania zmierzające do wypromowania danej strony internetowej na jak najwyższą pozycję w wynikach wyszukiwania wyszukiwarek internetowych dla wybranych słów kluczowych potencjalnie wpisywanych przez użytkowników.

Pozycjonowanie stron rozpoczęło się wraz z rozwojem pierwszych wyszukiwarek internetowych. Szybko odkryto, że jest to świetna forma reklamy. Dlatego webmasterzy dążyli do tego, aby ich strona pojawiała się jako pierwsza w wynikach wyszukiwania dla danego zapytania. Początkowo nawet nie było to takie trudne, gdyż wyniki w wyszukiwarkach opierały się na analizie treści strony i jej zawartości. Akceptowały też wszystko, co podawało im się w specjalnych znacznikach meta i tak np. sklep z gwoździami można było wypozycjonować według fraz w żaden sposób nie związanych z tą działalnością, jak „gadżety erotyczne”. Tym samym zapewniano sobie dużą liczbę odwiedzin serwisu internetowego.

Tego typu praktyki zapoczątkowały ewolucję wyszukiwarek. Ich autorzy zaczęli wprowadzać znaczne zmiany w algorytmach w celu otrzymywania wyników wyszukiwania adekwatnych do stosowanych zapytań. Ewolucja wyszukiwarek wywołała w efekcie ewolucję pozycjonowania. Jednak dopiero wyszukiwarki oparte na analizie topologii sieci, zliczające linki (takie jak Google), odegrały znaczną rolę w podnoszeniu poziomu trudności pozycjonowania stron. Zaawansowane algorytmy analizy topologii sieci wydawały się odporne na wszelkiego rodzaju próby manipulacji wynikami, jednak zjawisko Google Bomb, polegające na masowym dodawaniu na stronach linku ze wskazanym przez pomysłodawcę anchor-textem, pokazało drogę do łatwego modyfikowania indeksu Google.Ponownie pozycjonerzy zyskali możliwość wypromowania serwisu internetowego za pomocą fraz nie związanych z jego działalnością.

Pierwsze powszechnie znane "polskie" Google Bomb pojawiło się na przełomie 2003 i 2004 roku. Polegało ono na linkowaniu ze słowem kluczowym „kretyn” adresu do strony internetowej posła Samoobrony Rzeczypospolitej Polskiej - Andrzeja Leppera. W efekcie spowodowało to pojawienie się wspomnianej strony na czołowych miejscach w wynikach wyszukiwania w Google pod hasłem "kretyn". Z kolei wpisanie w wyszukiwarce Google zwrotu "ptasia grypa" daje w wyniku na czołowym miejscu oficjalną stronę prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Natomiast za pomocą hasła „siedziba szatana” można trafić na oficjalną witrynę Radia Maryja. Przykłady Google Bomb można by mnożyć.